Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sens życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sens życia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 lipca 2020
środa, 20 kwietnia 2016
Końca świata nie będzie
Nie ma w chrześcijaństwie „końca świata”, bo świat się nie skończy, lecz zostanie przemieniony w swoim sposobie istnienia na taki, jakim zaplanował go Bóg w jego ostatecznej formie... - Z ks. Robertem Woźniakiem rozmawia Tomasz Ponikło. Wywiad ukazał się w czasopismie Znak
Czym w wierze chrześcijanina jest apokalipsa? Kiedy sięgnie do Prawdy objawionej w Piśmie Świętym lektura ostatniej księgi pozostawi go bezradnym. Postanawia więc sprawdzić wykład wiary Kościoła, otwiera katechizm, ale nie znajduje tam nawet hasła „apokalipsa”. I tak pytanie wzbudzone przez rzeczywistość pozostaje: przecież nie tylko moje życie, ale też świat musi mieć swój kres – nie tylko człowiek, ale w ogóle stworzenie.
Chrześcijaninie, w kim pokładasz nadzieję?
Nadzieja to to, na czym polegamy, w czym upatrujemy wsparcia i pomocy, coś, co zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa i sens życia, co jest naszą najwyższą,najbardziej upragnioną wartością i celem życia.
Już samo sformułowanie tytułowego pytania uwidacznia podstawowy problem z naszą wiarą, a raczej tym, co nazywamy potocznie chrześcijaństwem. Sugeruje bowiem, że chrześcijanin mógłby pokładać nadzieję w czymkolwiek: w różnych wartościach, ideach, rzeczach i że może w tym przebierać jak na półkach w hipermarkecie. Oczywiście, człowiek ma prawo wyboru, ale to właśnie podjęty przez niego wybór decyduje, kim jest: chrześcijaninem, materialistą, poganinem, bezbożnikiem, klientem wróżek, horoskopów itd. A zatem dopiero odpowiedź na pytanie: „człowieku, w kim pokładasz nadzieję?” określa naszą tożsamość i życie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


